środa, 7 stycznia 2015

rudzik

Wczoraj razem tatą, bratem i kolegą wybraliśmy się do lasu.
Było bezchmurne niebo i piękne widoki. Kiedy byliśmy na niewielkiej polanie, mój brat zobaczył w krzakach rudzika, który prezentował się bardzo ładnie wśród brązowych gałązek. Wydawał się bardzo zmarznięty. Był bardzo powolny i niepłochliwy. Dawał się bardzo blisko podejść.
Zima to dla rudzików bardzo ciężki czas, dlatego większość odlatuje. A niestety, te, które zostają, przypłacają to często swoim życiem. W pierwszej chwili pomyślałem, że weźmiemy go ze sobą i zostawimy przy karmniku z orzechami. Później jednak porzuciłem ten zamiar.
Zrobiliśmy trochę zdjęć i poszliśmy dalej, będziemy tam wracać,  żeby zobaczyć jak się trzyma.
Nieopodal, w choinkach dostrzegliśmy dwa mysikróliki. Były bardzo ruchliwe.
W lesie widziałem jeszcze strzyżyka, dużo bogatek, kowaliki, dzięcioła dużego, parę myszołowów, kruki i całkiem duże stado czyżyków.














13 komentarzy:

  1. Rudziki uwielbiam, cudowne ptaszki, często mi towarzyszą w moich leśnych wędrówkach :)
    Zdjęcia świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ja rudziki rzadko widuję, a zimą pierwszy raz :)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia. :) Ja, niestety, nigdy nie widziałam tego rudego ptaszka. Jakoś nie mam do niego szczęścia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny ptaszek i takież zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie zimował jeden 2 lata temu

    OdpowiedzUsuń
  5. Rudzik to mój ulubiony ptak :) Do szkolnego karmnika przylatują 3 zimujące rudziki. W zeszłym roku również był, ale tylko jeden :)

    OdpowiedzUsuń

  6. Przepiękny ptaki i zdjęcia :) Cudne :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczne zdjęcia małej ptaszyny :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia! Tylko pogratulować...

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniałe ujęcia :) Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń